panorama-maj-03
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

GOCHOWIE i ZABORACY
- wspomnienie w 170 rocznicę urodzin śp. ks. Jana Fethke

Jan Fethke (1847-1905) – ur. 23 VI w Zapceniu na Gochach. Maturę zdał w Gimnazjum w Chojnicach w 1866 r. Teologię studiował w Pelplinie, gdzie 11 VI 1870 r. przyjął święcenia kapłańskie. Był wikarym w Gdańsku w kościele pw św Mikołaja , następnie w Żukowie i adm. w Lipuszu (1886-1887). Będąc proboszczem w Turowie na Mazurach (od 1888) doprowadził do wybudowania kościoła i plebanii (1895), pełnił także obowiązki

dziekana dekanatu pomezańskiego. W 1896 r. został proboszczem. w Wielu, gdzie założył Bractwo Trzeźwości i w 1904 r. rozpoczął budowę nowego kościoła, odpowiadającego stylowo poprzedniemu. Był duszpasterzem emigrantów m.in. wyjeżdżał z posługą duszpasterską do swych parafian, udających się na prace zarobkowe do Niemiec. 29 maja 1879 roku uczestniczył w poświęceniu kościoła w Brusach. Był członkiem Towarzystwa Naukowego w Toruniu (TNT) i udzielał się w Towarzystwach Ludowych, mianowicie .Towarzystwie Czytelni Ludowych jak i Towarzystwie Oświaty Ludowej.
Zmarł w Gdańsku 9 III 1905 r., pochowany został w Wielu.


Kościół p. Św. Mikołaja w Wielu


Ks. Jan Fethke inicjator i współbudowniczy kościoła parafialnego pw. św. Mikołaja w Wielu

Kościół parafialny pw. św. Mikołaja w Wielu powstał w latach 1904 – 1906 według projektu Rogera Sławskiego z Poznania. Został utrzymany w stylu neobarokowym, jest orientowany, murowany z cegły i otynkowany. Inicjatorem budowy świątyni na miejscu dawnego kościoła z 1728r. był ówczesny proboszcz ks. Jan Fethke. Jego ideą było, aby ten nowy kościół w Wielu nawiązywał bezpośrednio do stylu i planu krzyża dawnej świątyni. 20 czerwca ks. J., Fethke poświęcił kamień węgielny pod jego budowę.
Z powodu śmierci ks. Fethke w 1905r. kontynuatorem budowy był jego następca ks. Józef Szydzik – późniejszy twórca Kalwarii Wielewskiej.
Wykonanie polichromii wnętrza w nowo powstałej świątyni powierzono braciom Drapiewskim z Pelplina.
Najcenniejszym dzisiaj zabytkiem tego kościoła jest łaskami słynący obraz Matki Bożej Pocieszenia malowany olejem na płótnie, a sprowadzony do Wiela w 1852 roku z Chojnic, z kościoła zakonu Augustianów (współcześnie jest tam Liceum Katolickie w Chojnicach).
Kościół konsekrował został 7 lipca 1912 roku przez ks. biskupa pomocniczego Jakuba Klundera.
W 1998 został on wpisany do rejestru zabytków.

Wnętrze kościoła.

Niewyjaśnione są okoliczności zamieszkania nauczyciela - Andrzeja Fethke w Zapceniu, gdzie w 1847 roku urodził się jego syn Jan, późniejszy kapłan.
W tym czasie nie było prawdopodobnie w Zapceniu szkoły – a jeżeli tak to mogła być tylko „izba lekcyjna” - podporządkowana parafii w Borzyszkowach, bowiem we wsi nie było kościoła. To przy kościołach były szkoły, najczęściej prowadzone przez organistów.
Niemniej w opublikowanych wspomnieniach z historii Zapcenia Danuty Gliszczyńskiej na łamach Kuriera Bytowskiego - ich autorka, (a opracowała je w oparciu o wspomnienia swojej matki Anny Szypryt , żony Adama Józefa Szypryta pierwszego zapceńskiego organisty oraz Kroniki szkoły) piszę , że w 1845 roku w Zapceniu zbudowano pierwszą szkołę. Był to drewniany budynek z jedną izbą lekcyjną i mieszkaniem dla rodziny nauczyciela a więc Andrzej Fethke (ojciec Jana) mógł w niej uczyć, ale od kiedy...czy od początku jej powstania...nie wiemy?.
Ponadto nie wiemy skąd Andrzej Fethke przybył do Zapcenia by pełnić funkcji nauczyciela. Być może jego związek z tą wsią wiąże się z jego ożenkiem z jedną tamtejszych mieszkanek. Na pewno za to wiemy iż w 1860 roku był już on nauczycielem w Wielkich Chełmach, gdzie urodziła się mu córka - Teodora Agata Fethke

Uczestnicy IV Spotkań na Gochach podczas zwiedzania cmentarza Gielewskiego. Oprowadza mgr Tadeusz Lipski z Wiela.


Jako ciekawostkę podam za Benedyktem Reszką opublikowane w jego książce pt. Ewangelicy na Gochach ( str. 92) dane dotyczące liczby mieszkańców Zapcenia, otóż w 1876 roku było ich 310 w 1910 - 343 a w 2006 -243. Podobną ilość mieszkańców miały najbliższe dla Zapcenia wsie i tak odpowiednio:
Kiedrowice: 474 - 402 - 247
Kiedrowiczki w 1910 r - 174
Luboń, Hamermłyn: w 1910 r. 325
Stoltmany w 1910 r. - 62
Mielno, Modziel, Mogiel: 345 - 724 - 250
Smołdziny: 71 - 110 - 29.
Lipnica: 305 - 492 - 904

Pod koniec XIX wieku zarówno w Zapceniu , jak w okolicznych w/w wsiach tj. w Kiedrowicach , Luboniu i Mielnie wybudowano z prawdziwego zdarzenia budynki szkolne.

Grób Jana Fethke na cmentarzu w Wielu
Grób ks. Jana Fethke na cmentarzu w Wielu



Zabory - społeczne oddziaływanie Brus na ich szeroką okolice.

Teren Zapcenia i jego okolic graniczył z Zaborami z parafiami w Leśnie a przede w Brusach.
Prof. Józef Borzyszkowski w swej książce pt. Dzieje Brus i okolicy - omawia w niej również problematykę oświaty na tym zaborskim - bruskim, terenie, który po części także obejmował wschodni kraniec Gochów.
Przytacza dokument Urzędu Frydrychowskiego oparty na danych statystycznych dotyczących ilości dzieci w wieku 6-14 lat w okresie 1796-1815, wskazującym gdzie należy założyć szkoły. I tak na wspomnianym obszarze sąsiadującym niejako bezpośrednio z Zapceniem (Zapceń nie jest tam wymieniany, ale wsie z jego okolic tak - dzisiaj należą one do parafii zapceńskiej) postuluje się powołania szkoły w Lasce, Windorpiu, Rolbiku, Prądzonce, Hamrze (Hamer Młyn), Modrzejewie, Luboniu, Kłonecznicy.

Kalwaria Wielewska - PAŁAC PIŁATA - Stacja I Drogi Krzyżowej - Jezus skazany na śmierć. Jedna z większych kaplic, zbudowana w 1922 r. Założona na rzucie kwadratu z kruchtą od frontu i arkadowym dziedzińcem od południa. Nad kruchtą znajduje się taras z rzeźbą Piłata wskazującego na Chrystusa.


Gochy i Zabory częścią Królestwa Pruskiego


Kolejne pytanie, które należy postawić to czy Andrzej Fethke był Niemcem? Otóż nazwisko wskazuje iż tak ale był katolikiem ( potwierdza to fakt pójścia jego syna Jana do służby kapłańskiej w kościele katolickim) i mówił po kaszubsku po polsku. Jak pisze w wyżej wspominanej książce prof. Józef Borzyszkowski, nauczyciel w tamtym okresie, (taki był wymóg państwowy ) powinien był płynnie znać język polski.
W okręgu Bruskim w 1870 roku na działających tu 15 – cie szkół ,13 – tu nauczycieli miało polskie nazwiska a dwóch niemieckie, byli to Aleksander Goebel w Zalesiu i właśnie Andrzej Fethke w Wielkich Chełmach. Szkoła w Wielkich Chełmach obejmowała również Małe Chełmy, była ona 1 klasowa i uczyło się w niej 103 dzieci i wszystkie były wyznania katolickiego.
Kończąc to rozważanie , pewnym na pewno jest iż Andrzej Fethke tak jak wszyscy tu zamieszkujący tuziemcy - dawnych Prus Królewskich, jak i Pomorza - państwa Gryfitów a później Brandenburgii - byli przez cały XIX wiek ( częściowo także XVIII i XX wiek) obywatelami Królestwa Pruskiego.


Stara szkoła w Zalesiu


Budynki szkolne - nie tylko na Gochach

Szkoły z prawdziwego zdarzenia wybudowano na Gochach ( i nie tylko) pod koniec XIX wieku. Wybudowano je po wygranej przez Królestwo Pruskie wojny z Cesarstwem Francuskim. Wojna ta toczyła się w okresie od 19 lipca 1870 do 10 maja 1871 r.. W wyniku tego zwycięstwa Prusy otrzymały znaczne odszkodowanie, z którego część środków przeznaczono na budowę szkół i innych obiektów państwowych i publicznych. Z tej kwoty cześć mogła pójść na budowę szkoły w Zapceniu, Kiedrowicach, Mielnie, Luboniu, Borzyszkowach, Lipnicy, Rucowych Lasach, Łąkim Szlacheckim , Ostrowitym, Wojsku, Gliśnie Wielkim a także w Kiełpinie czy Borowym Młynie.
Warto ze względu na występujące w tym przypadku analogie, przywołać fragment opracowanej przez Tomasza Drzazgę - nauczyciela z Zespołu Szkół w Lipnicy, kroniki tej szkoły.

„…Po pierwszym rozbiorze Polski, (1772) kiedy Prusy Królewskie zostały zagarnięte przez Królestwo Pruskie, Gochy znalazły się pod administracją pruską. Od 1815 roku należały do Departamentu/ Rejencji Kwidzyńskiej.
Według kroniki Bolesława Machuta, w latach po Powstaniu Styczniowym (1863) miała powstać pierwsza szkoła ludowa. Znajdowała się na posiadłości należącej do rodziny Konrada Kiedrowskiego. Czy była to wspomniana poniżej „szkoła wędrowna” nie wiadomo.
Pierwsza urzędowa wzmianka o szkole w Lipnicy pojawia się w piśmie starosty człuchowskiego z dnia 29 stycznia 1856 roku do Urzędu Prowincji w Kwidzynie, w sprawie urządzania szkoły ewangelickiej w Borowym Młynie. Znajduje się w nim notatka pt: „Urządzić szkołę wędrowną w Lipnicy.”
Pierwsza oficjalna nazwa tej szkoły brzmi Evangelische Wanderschule Heidemühl – Liepnitz (Ewangelicka Szkoła Wędrowna Borowy Młyn – Lipnica i pochodzi z wykazu rodzin w tym rejonie szkolnym z dnia 21 lipca 1870 roku. W 1870 roku, kiedy ją otwarto, lipnicka szkoła liczyła 11 uczniów a prowadził ją nauczyciel Gottfried Mielke, stale mieszkający w Borowym Młynie.
Fragment protokółu powizytacyjnego nauczyciela ewangelickiego Gottfrieda Mielke z 1870 roku z wyszczególnioną liczbą uczniów w Lipnicy.
W 1876 roku w szkole nauczano religii, języka niemieckiego, rachunków, geografii, historii, przyrody, śpiewu, rysunku i gimnastyki. W porze zimowej lekcje odbywały się od godz. 8-12, w czasie letnim od godz. 6-12. Dzieci najmłodsze uczyły się niezależnie od pory roku od godziny 13 do 15.
Nadzór nad szkołami na Gochach do końca 1880 roku sprawował Lokalny Inspektor Szkolny pan Lashmann z Mielna.
Ze względu na powiększająca się liczbę dzieci w latach 1898-1899 wybudowano w Lipnicy nową szkołę tzw. Elementarschulen przeznaczoną docelowo dla 130 dzieci z 2 mieszkaniami dla nauczycieli. Pod budowę zakupiono grunt od rolnika Wincentego Wirkusa….”


Sprawy szkolnictwa w tamtym okresie w tej części Kaszub - przybliża nam  Benedykt Reszka w książce pt. "Ewangelicy na Gochach”, którą zainteresowanych tym tematem, b. polecam.

Szkoła w Zapceniu wybudowana pod koniec XIX wieku.



Teodora, Agata Fethke po zamążpójściu Gulgowska.

Ks. Jan Fethke miał młodsza od siebie o 13 lat – nie mniej sławną od niego siostrę Teodorę Agatę, która urodziła się w Wielkich Chełmach k. Brus - 24.09.1860 r.

Teodora Agata Fethke – to szeroko znana malarka, folklorystka, animatorka sztuki i przemysłu ludowego na Kaszubach, była współzałożycielką i Kustoszem Muzeum Kaszubskiego we Wdzydzach Kiszewskich.
Po ukończeniu szkoły średniej wyjechała do Berlina, aby rozwijać swój talent artystyczny w tzw. szkole Lettego (Letthaus) gdzie poznała nowe kierunki malarstwa, współczesną sztukę stosowaną, a także uczyła się grafiki użytkowej, zdobnictwa i hafciarstwa.
W maju 1899 roku poślubiła Izydora Gulgowskiego.-- Kociewiaka z Iwiczna. Według przekazów rodzinnych, do ich pierwszego spotkania doszło podczas pobytu Teodory Agaty u brata, ks. Jana Fethkego, proboszcza w Wielu. Warto zaznaczyć iż parafia wielewska obejmowała w tym okresie także leżące na północnym krańcu Jeziora Wdzydzkiego - wieś - Wdzydze (Kiszewskie).
Pływający łódką po j. wdzydzkim student seminarium nauczycielskiego, Izydor Gulgowski, zauważył na jego brzegu piękną kobietę, malującą Jezioro Wdzydzkie. Podpłynął bliżej i usłyszał: "Chcesz, namaluję ci miłość"....
Izydor był od Teodory młodszy o 14 lat, kiedy spotkali się w tych romantycznych i krajobrazowo pięknych okolicznościach, ona miała wracać do Berlina, ale gwałtowne uczucie, mimo protestów jej rodziny (pokonanych przez Teodorę kilkudniową głodówką!), doprowadziło do zawarcia prze nich
małżeństwa. Teodora przeżyła swojego męża o 34 lata.
Zmarła 21.02. 1959 roku w Wdzydzach , gdzie jest wspólnie z nim pochowana na terenie założonego przez nich Muzeum Etnograficznego.

Wydając swój – autor Zbigniew Talewski - tomik poetycki pt. Tryptyk Wdzydzki pozwoliłem sobie upiększyć go reprodukcjami niektórych jej  obrazów. Można je podziwiać na stronach tego zbiorku poetyckiego  a także poczytać moje wiersze - otwierając stronę internetową -
http://www.najigoche.kaszuby.pl/files/tryptyk_wdzydzki.pdf

Kościół w Zapceniu pw. Chrystusa króla wybudowany w latach 1935/7


Izydor Gulgowski

Izydor Gulgowski, także Ernst Seefried-Gulgowski (ur. 4 kwietnia1874 w Iwicznie, zm. 22 września1925, pochowany we Wdzydzach) – był nauczycielem - w latach 90- tych XIX wieku ukończył Seminarium Nauczycielskie w Tucholi. Jako nauczyciel pracował w Dzierżążnie k/Kartuz, i Konarzynach k/Kościerzyny. W 1898 roku został nauczycielem w Wdzydzach Kiszewskich, funkcję tę pełnił do 1912 roku, kiedy to przeszedł w stan spoczynku.
Był On współzałożyciel Kaszubskiego Towarzystwa Ludoznawczego w Kartuzach, poetą kaszubskim, dziennikarzem, publicystą był także porucznikiem Wojska Polskiego.
Był - wraz z żoną Teodorą - współtwórcą pierwszego skansenu na ziemiach polskich we Wdzydzach.
Wydawany przeze mnie magazyn Naji Goche wychodził pod egidą /mottem- który był cytatem z jego wiersza "A cze znosz..."


„ A cze znosz, broce młody
Te pomorscie rody?
Tech Kaszubów, Kociewiaków
I tech Gochów, Borowiaków…”

Wmętrze kościoła – dominują rzeźby Wielewianina Teodora Plińskiego


IV Spotkania na Gochach i Zaborach - Fundacji Naji Goche

W 2010 roku głównym tematem IV Spotkań na Gochach, które m.in. odbywały się w Wielu – była historia kościoła wielewskiego i Kalwarii.
Uczestnicy Spotkań wysłuchali ciekawych referatów.
Pierwszy pt. Duchowość i symbolika Kalwarii Wielewskiej był wygłoszony przez mgr Tadeusza Lipskiego w świątyni wielewskiej. Wystąpienie to było później ciekawie uzupełnione podczas oprowadzania przez autora uczestników Spotkań po Kalwarii i miejscowym cmentarzu.
Następnie wysłuchano wystąpień:
a/Proboszczowie Wielewscy: ks. Jan Fethke – budowniczy kościoła; ks. Jan Szydzik i ks. Józef Wrycza – budowniczowie Kalwarii Wielewskiej – referat ten wygłosił mgr Tomasz Cisewski z Chojnic
b/Historyczny Przewodnik po Kalwarii Wielewskiej ks. Antoniego Kowalkowskiego z Rytla – referentem był mgr inż. Krzysztof Kowalkowski z Gdańska.


Nie są to jedyne związki Zapcenia z Wielem, bowiem w wybudowanym w 1935/7 kościele pw Jezusa Króla w Zapceniu w jego wnętrzu dominują elementy ołtarzy i figur wykonanych przez Wielewianina – artystę rzeźbiarza -  Teodora Plińskiego.

Tablica nagrobna
Tablica nagrobna




Godny upamiętnienia
- gdy zapominają ludzie – niech przemówią kamienie/pomniki.

(W Wielu)
W związku z powyższy, ponownie rzucam idee wcześniej już zgłoszoną w Wielu zarówno ks. Janowi Flisikowskiemu – kustoszowi Kalwarii i proboszczowi, kjak miejscowemu Oddziałowi ZKP  o ustanowieniu przy kościele wielewskim od strony cmentarza,  miejsca upamiętniającego - np. w postaci okolicznościowego głazu z tablicą - trzech wielkich kapłanów – proboszczów wielewskich, księży - Jana Fethke, Jana Szydzika, Józefa Wryczę.

(W Zapceniu)
Ponadto proponuje także by w Zapceniu np. w kościele lub innym godnym miejscu (np. w budowanej przykościelnej grocie umieścić tablicę upamiętniającą urodzenie się ks. Jana Fethke w Zapceniu. Wiem kto na pewno podejmie i doprowadzi do realizacji tej inicjatywy…Kto…? …Jestem pewien, że będzie to Drech Wojtek Megier - tamtejszy niestrudzony i mocarny  Zapceński Stolem Inicjatyw Społecznych – skuteczny przednik wielu tut. organizacji samorządowych i obywatelskich, w tym Kawaler Bazuny – Fundacji Naji Goche….!!!!


ZAPROSZENIE....
Jednocześnie zapraszam do Wdzydz Kiszewskich - na najbliższe uroczyste wielkie święto, jakim będzie odbywający się tam 2 lipca 2006 roku - XVIII Światowy Zjazd Kaszubów.
Organizatorami tej dla Kaszubów sztandarowej imprezy jest Samorząd Gminy Kościerzyna, Zrzeszenie Kaszubsko Pomorskie i Skansen Wdzydzki

Wmętrze kościoła – dominują rzeźby Wielewianina Teodora Plińskiego
Teodora Agata Gulgowska z d. Fethke
Izydor Gulgowski
Grób Teodory i Izydora Gulgowskich w Skansenie w Wdzydzach
Joomla! Hosting from