panorama-pazdziernik-19

Dziennik z Męcikała

  1. To pod naszymi nogami takie lasy rosną.
     A to tylko porosty:)





     Płonnik mchu.

  2. Kilka zdjęć rowerowych z naszyk okolicznych Kaszub.

     Droga do Orzechowa nad jeziorem Milachowo.
     Nad Milachowem.
     Droga nad jez. Milachowo.

     Kozy w Widnie
     Zbrzyca w Widnie
     Koza z Asmusa.
     Asmuskie rogacze.
     Czy te oczy mogą kłamać?
     Ławeczka nad Płęsnem.


    Śniadanie dzięcioła.
  3. Kaszubskie rybaki (ryboki) podczas sprawdzania sieci na rzece (sieć zastawna na rzece- po kaszubsku "cipa"). No kilka zdjęć z okolicy przy okazji.







  4. Dawno nie zaglądałem tutaj. A szkoda. Spróbuję reaktywować tego bloga. Nie ma co gadać tylko wrzucać zdjęcia i oglądać:) Na początek nieco świata makro w kolorach jesieni, chociaż nie tylko.


     Te zdjecia to wrześniowe jak wrzos:)



     Owoce cytryńca
     Odlatujące dzikie gęsi.
     Jarzębina.

     Pan mucha.
     Rusałka.


     Wyżej i niżej wrzos w kolorze do wyboru.

  5. Nie pozwólmy umrzeć blogowi. Trzeba wrzucić zdjęcia:) Oczywiście nasze piaskowe kaszuby.









  6. I drugi skrót z lata i jesieni 2015.
     Łąckie
     Na zakręcie
     Lilie

     Święty Stefan

     Na rybach
     :)
     Barwy jesieni
     Prawy

     Brda

     Łysy zaćmiony
     Susza


     Hauge




    Sójka
  7. Brak czasu spowodował spore zaległości... ale może chociaż jakiś skrót z tego roku będzie wystarczającym elementem tego bloga.
     Wiosenna Brda



     Młodych pierwsze loty

     Koniczyna
     Halucynacje
     Mech
     Brda
     Czereśnia
     Kormoran
     Rusałka
     Dziewczynka na plaży
     Kity
     Słoneczny kwiat
     Gipsy
     Kiosk
     Kormoran
    Czernickie zachody

     +35 stopni C w cieniu...
     Pletwickie jeziora i wodospady

  8. Mistyczny weekend... a dlaczego? Ano dlatego,że z angielskiego mist to mgła. W sumie jest mgła mistyczna bez dwóch zdań. A oto kilka fotek z ostatniego weekendu.
     Zimny prysznic nad Brdą.
     Meandry Brdy
     A to już mist.
     Poszukiwanie swego miejsca we mgle.
     Moja Arka.
     Dzika plaża..niestety prywatna;)
     Mgły uświadamiają nam ile wokół nas sześcionożnych żyjątek polujących sieciami.
     Są i tacy co we mgle wyczekują swojego rekordu.
     Jeden, dwa, trzy....
     Pierwsze spotkanie z homosapiens.
     Niedługo wzbije się w przestworza i zobaczy nas więcej.
     Słodziak.
    Ostatnie spojrzenie i zostawiam go w spokoju. Dla tych którzy chcieli by się oburzyć zaznaczę, że nie byłem blisko tego cudaczka.
    Nasz greenroom.

  9.  Słodkie czereśnie
     Kwieciście
     Wiosna na bagnach
     Kiedyś było ich w okolicy więcej..
     Kos
     Skąd one wiedzą gdzie pod ziemią są larwy. Trafiają za pierwszym razem.
     Czas na śniadanie.
    Poranna toaleta
    Wiosna
  10. Ciągłe przymrozki trzymają naturę w cuglach...ale nieco się rusza.
     Coś tam wyrosło...
     Kaczeńców czas powoli się kończy...
     Żaby w czasie godowym..
    Sezon narciarski rozpoczety...
     Wodne rośliny ruszyły...
     Samobójczyni przed skokiem...
     Zieloność...
     Moja modelka...
     bardzo lubi pozować...
     i podjadać:)
    Słodkie czereśnie.
  11. Nieco się ociepliło na chwilę... wiosna na progu..
     Zakwitły kaczeńce.
     Sikorki wiją swoje gnizdka.
     Robi się kolorowo.
    Kozioł pływak.

  12. Jedyne na co było mnie stać w ostatni weekend to z samochodu na plaży oglądać zachód słońca.
     Na czernickiej plaży.

     Natura pęka w szwach czekając na ocieplenie.
    Rower już ukwiecony:)
  13. Ludziom o słabych nerwach zaraz wyjaśniam, że tytułowy ptasznik to nie ten mroczny najczęściej nielubiany pajączek lecz bogactwo pojawiających się na wiosnę ptaków. I choć świąteczny weekend pogodą nie rozpieszczał to ptaszki nieco go ubarwiły.
     Dzięcioł duży.
     Para łabędzi o poranku. Jeden przebudził się na chwilę na odgłos chodu fotografa.
     Poranne mgły i przymrozki.
     Poranne siwe trawy.
     Koziołek... pewnie amator lodowatej trawy.
     Para żurawi.
     Niedługo stracą lotność i zajmą się potomstwem.
     Dzięcioł duży polubił mój słonecznik.
     Sikorka bogatka.
     Seria z grubodziobami.
     Grubodziób.
     Narada grubodziobów z sikorkami... pewnie rozmawiają o pogodzie.
     A Ty co się tak przyglądasz...zdaje się myśleć grubodziób.
     To również grubodziób.
     Okoliczne łąki.
     3+2 = 5
    Schowana chatka baby jagi...
  14. Cieplej nieco ale nie ma co się oszukiwać do wiosny jeszcze troszkę trzeba poczekać.. niemniej co nieco się dzieje.

     Pałki łysieją.
     Pąki nabrzmiewają.
     Tego lodu co za doniczkę posłużył  już nie ma.
     Ale w wietrze i deszczu zmarznąć idzie.
     Powoli można przysiąść i czekać na wiosnę.
     Dywany z jesiennych liści utkane.
     Wiele ptaków niemniej zaczęło gody.
     Telefoniczna linia.
     Orzechy laskowe.
     Łąka o poranku.
     Słońce przybiera na mocy.
     A takie tam brzozowo - słoneczne.
     Łabędź.
     Odbicia.
     My friend...
     ... ruda kita
     Krokusy wychodzą z ziemi...
     ... i rozwijają w słońcu.
     Żurawie wracają na swoje miejsca.
     Nawet ryby się przebudziły.
     Klucz żurawi.
    Metalowe ptaki również wracają;)
    Pozdrawiam:)
  15. Zima powinna być w pełnie a zamiast niej mamy przedwiośnie.

     Szlak turystyczny. Zielone ludziki mają na grodzenie Moczadła. Na turystykę tylko farby.
     To chyba ostatnie zimowe akcenty tej zimy.
     Te brzozy dotkliwie odczuły grudniowy śnieg.
     Dybrzk.
    Moje drogi.
     Słoninka smaczna jest.
     Pałki zaczęły się rozsiewać.
     Nad Brdą.
     Trznadel... podobno zwiastuje rychłe przybycie wiosny... w końcu skoro już przyleciał to i nadzieja na wiosnę jest.
     Uśmiech.
     Zwierzęta pojawiają się coraz częściej.
     Ja jestem ruda...
     Mój las...
    Nad stawem.

    Pozdrawiam

Logowanie