panorama-marzec-05

Dziennik z Męcikała

  1. Przedwiośnie puka do drzwi. Parę pociągnięć pomką aby dodać powietrza w kołach roweru i w teren. Tylko gdzie tutaj jechać. Drogi rozwalone sprzętem robiącym w lesie po sierpniowych nawałnicach a do tego te białe kartki co rusz wiszące na pozostałych drzewach i pniach w lesie..."Bezwzględny zakaz wstępu do lasu". Oj pokarało nas pokarało nie tylko krótkim podmuchem sierpniowej nocy ale też zakazami, rozwalonymi drogami, pustką, światłem, wiatrem. I nic nie poprawi się w tym roku....pewnie zakazy potrwają jeszcze z dwa lata, pierwsze młode drzewka sadzone będą za rok...oj wietrze dlaczego zabrałeś nam tak wiele.

    Drogą polną, drogą błotnistą do Pokrzywna podjechałem, spojrzeć na Giełdon i wzrokiem smutnym spróbować przypomnieć sobie jak wyglądało tam ostatniej wiosny.
    Spojrzenie na dumnie stojący, bez krzywd dąb nieco duszy ulżyło. Zamiast patrzeć na wprost czy w prawo oczy me wiodą po tafli jeziora omijając wietrzne harce. Nawet na drugi brzeg staram sie nie wpatrywać.
     Z prawej strony widok na który patrzeć już nie mogę.
     Mech wdrapujący się na pomost z drzewa...coś nas ze sobą łaczy...nieodparta chęć ciągłego przebywania  na jeziorem.
     Oglądajcie tylko lodową taflę jeziora trzciną przebitą.
    Wygląda miło i prawie normalnie:)
     Słyszałem ich wrzask o poranku już prawie tydzień temu. Lubią wrzeszczeć więc nie był to chyba wrzask rozpaczy z powodu widoku tego co z góry było widac pod nimi. Pewnie wyczerpane ale radosne... w końcu czas na amory. Ciekawe gdzie te młode się wylęgną i biegać będą....wszak las im potrzebny. Czyżby to nie było tym razem miejscem ich gniazdowania. Para żurawi.
    Żuraw oczywiscie.
    Las.     Niestety las w nowej wersji 2.0, rzeczywisty, prawdziwy...a jednak taki na jaki patrzeć nie mogę. Ciekawe co bedzie za lat 3,4,5,6... jak wyprowadza się forwardery, harvastery, piły łańcuchowe zamilkną...czy nowe nasadzenia się przyjmą, czy może nasze piaskowe tereny zamienią krajobraz w step a może jeszcze zanim przyjdzie zamknąć nam oczy jeszcze zobaczą one zielone mchy w cieniach drzew wysokich, usmiechające się prawdziwki, podgrzybki, maślaki.... do uszu dotrze szum wiatru goniącego między gałeziami drzew...może jeszcze.




  2.  Dzień przed pełnią- 1 grudnia.
     Lasy u nas niezwykle rzadkie,,,i w cale nie ze względu na wyjątkowość gatunku:)





     Szyi cieplej jak wtulisz w pierze.








  3.  Dzięcioł w swojej kuźni na posiłku.
     Zatoka leszcza

     Łabędzie krzykliwe czy może wstydliwe?
    Gągoł.
  4. Nieco mglisty listopadowy dzień w Mylofie.











  5.  Moczadło - listopad.
    Plaża - dawna jakby co.
  6. Listopadowa okolica Czernicy z widokiem na jeziora Dybrzk i Kosobudno.


     Czernicka plaża nad Dybrzkiem.
     Nad Kosobudnem.

     Od czasu do czasu rybka muśnie powierzchnię.
     Dybrzk.
    Kosobudno.
  7. Uroki naszej Bry nie do opisania...ale do oglądaniu już tak;)











  8. Po długiej suszy (będzie ze dwa lata) Moldka odżyła (początek biegu Strugi Siedmiu Jezior). 
     Po długie przerwie woda płynie...




     Woda klasy 1+++.



  9. Jesień tego roku bardziej w kolorach zgnilizny niż złota.
     Nad Brdą.


     Żabionek.


    Leśny rozmaryn.. mole przepędzi:)
  10. Dzień ornitologiczny.

     Czapla siwa podczas polowania.

     ...i w locie...





    Rodzina gągołów.
  11. To pod naszymi nogami takie lasy rosną.
     A to tylko porosty:)





     Płonnik mchu.

  12. Kilka zdjęć rowerowych z naszyk okolicznych Kaszub.

     Droga do Orzechowa nad jeziorem Milachowo.
     Nad Milachowem.
     Droga nad jez. Milachowo.

     Kozy w Widnie
     Zbrzyca w Widnie
     Koza z Asmusa.
     Asmuskie rogacze.
     Czy te oczy mogą kłamać?
     Ławeczka nad Płęsnem.


    Śniadanie dzięcioła.
  13. Kaszubskie rybaki (ryboki) podczas sprawdzania sieci na rzece (sieć zastawna na rzece- po kaszubsku "cipa"). No kilka zdjęć z okolicy przy okazji.







  14. Dawno nie zaglądałem tutaj. A szkoda. Spróbuję reaktywować tego bloga. Nie ma co gadać tylko wrzucać zdjęcia i oglądać:) Na początek nieco świata makro w kolorach jesieni, chociaż nie tylko.


     Te zdjecia to wrześniowe jak wrzos:)



     Owoce cytryńca
     Odlatujące dzikie gęsi.
     Jarzębina.

     Pan mucha.
     Rusałka.


     Wyżej i niżej wrzos w kolorze do wyboru.

  15. Nie pozwólmy umrzeć blogowi. Trzeba wrzucić zdjęcia:) Oczywiście nasze piaskowe kaszuby.









Logowanie