Jeszcze się nie zdarzyło w historii Chaty Kaszubskiej, aby zorganizować wśród eksponatów ferie. Odbyły się one w pierwszym tygodniu ferii, a swój wkład w organizację miała Pani sołtys Brus-Jaglij Mirosława Połczyńska.
Dzieci przede wszystkim oglądały filmy. Ale… nie tak zwyczajnie. Muzeum jako posiadające różne działające eksponaty uruchomiło dla nich stary terkoczący projektor ELEW na taśmę filmową 16mm. Uczestnicy mogli oglądać, a zarazem dowiedzieć się, jak wygląda praca w zawodach naszych dziadków. Chodzi tu przede wszystkim o młynarza i tkaczkę.
Były też filmy - bajki czytane na kliszy. Pomiędzy filmami dzieci grały w różne gry, a słodkości przyniosła Pani Sołtys.
Były też zajęcia na śniegu. Trzech śmiałków: Bartek, Dominik i Eryk, utworzyli wielkie kule, które nałożyli jedną na drugą. Tak oto powstał „stworek chatowy”, przy którym na koniec odbyła się sesja zdjęciowa. Na pamiątkę po zakończonym zimowisku dzieci wpisały się do kroniki.





